sobota, 3 listopada 2012

1 listopada Święto od Świętych

Znam kilku Świętych
Świętych uśmiechniętych
Co w niebie sobie mieszkają
Życie nasze cichutko zmieniają.

Jest M. Aniołek kochany
Na laurce kogucika
Rysuje dla mamy.

Jest A. Syrenka Mała
Co Smerfetką naszą została

Jest F. od Jozina
zawsze uśmiechnięta mina.

Jest też mały Imiennik jego
Wielbiciel Janka Pancernego.

A oto proszę ja Was J. przedstawić czas
Ta niesamowita dziewczyna
Marchewkę ze smakiem wcina.

M.- to dobrze wiecie
Mistrz rytmu największy na świecie
Na grzechotce z kuleczkami
Muzykował razem z nami.

J. - czarodziej malutki
niebieskimi oczkami
rozwiewał moje smutki

S. z którym wierzę budowaliśmy
oj głośno ją przewracaliśmy

Jest M. - prześliczna panienka
I jej dżinsowa sukienka

W. z O. - elegantki dwie.
Teraz pewnie w niebie razem bawią się.

Jest i M. mały
którego oczka tak rzadko i ślicznie się śmiały

O., który kochał Myszki Mike świat
I z robotami był za pan brat.

Jest w końcu T. do taty podobny
I A., który był zawsze pogodny.
Choć Tych dwoje nie spotkałam
Gdzieś tam w sercu na zawsze schowałam.

Takimi chce Was pamiętać - zawsze
Nie tylko od Święta.

Choć Wasze życie zbyt szybko się skończyło
To w swej istocie CUDEM przecież było.

Tęsknię Maluszki
...(*)....











1 komentarz:

  1. piękny wiersz...chwyta za serce...

    chyba najbardziej boli...gdy cierpią i odchodzą Dzieci...

    dobrej nocy :)
    asia.

    OdpowiedzUsuń